czwartek, 22 sierpnia 2019

Kierunek - Morze Czarne (cz.3 - Konstanca)

Plaża przy kempingu, choć piękna, nie zatrzymała nas na długo ;) My zwyczajnie nie potrafimy usiedzieć na jednym miejscu, a co dopiero leżeć!




Oczywiste było, że zwiedzanie okolicy jest naszym priorytetem :) Już jadąc na kemping w Mamai zobaczyliśmy kolejkę gondolową. Kolejka górska nad morzem? Czemu nie :)
Długa i wąska mierzeja (8 km długości, 300 metrów szerokości) z "lotu ptaka" prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Piękne, rozległe plaże, wysokie hotele, nad których dachami "jedziemy" - no kurort światowej klasy!





 

Pierwsza osada  w miejscu dzisiejszej Konstancy powstała w VI w.p.n.e. i kolejno należała do Greków, Rzymian oraz Turków. Od 1878 roku należy do Rumunii. Jest największym portem handlowym i drugim co do wielkości miastem Rumunii.


O zachodzie słońca warto się wybrać na spacer w okolice portu, gdzie znajduje się charakterystyczny budynek starego kasyna...





Muszę wspomnieć o tym, ze jest jedna rzecz, bardzo kłopotliwa dla turystów, parkowanie... Przy wszystkich parkingach znajdują się tablice, które informują na jaki numer wysłać sms aby uiścić opłatę za postój. Niestety nie można tego zrobić mając telefon w polskiej sieci. Tylko raz udało się nam zaparkować na wielopoziomowym, darmowym parkingu. Poza tym parkowaliśmy "na gapę".

CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz